Oglądanie mieszkań

Rynek pierwotny zdecydowanie premiuje kupujących o większej odwadze i rozbudowanej wyobraźni przestrzennej, gdyż mają możliwość kupowania mieszkań na wczesnym etapie realizacji inwestycji, tylko na podstawie projektu.

Z drugiej strony, dla wielu klientów wizyta na budowie to niezbędny element, aby móc wybrać mieszkanie. Dla nich droga do zakupu jest otwarta dopiero po osiągnięciu pewnego poziomu zaawansowania budowy - przynajmniej stanu surowego (najlepiej zamkniętego).

Oglądając mieszkania na budowie, należy wziąć poprawkę na to, że wyglądają mało atrakcyjnie lub nawet brzydko. Budowa nie jest miejscem do delektowania się wnętrzami, dlatego biorąc pod uwagę fakt, że mieszkania kupuje się sercem, wizyta na budowie mało kiedy potrafi poruszyć emocje. Im wcześniejszy etap realizacji, tym większy bałagan na budowie i mniej atrakcyjnie wypada mieszkanie. Jeśli już musisz oglądać mieszkanie w trakcie budowy, weź poprawkę na to, że idziesz ocenić, czy dana przestrzeń jest wystarczająca dla Ciebie oraz czy widok z okna jest akceptowalny (choć nie zawsze jest to możliwe, bo okna bywają zaklejone folią).

Pamiętaj, że puste mieszkania mogą wyglądać na mniejsze w porównaniu z tymi zagospodarowanymi, gdyż nie ma w nich punktów odniesienia w postaci mebli czy sprzętu. Dlatego porównując mieszkania na budowie, zestawiaj je tylko z ofertami deweloperskimi. Ważne jest również, aby oglądać je przy podobnych warunkach atmosferycznych, gdyż mieszkania oglądane w słoneczny dzień zawsze będą wyglądały ładniej niż te same lokale oglądane w dzień pochmurny.

Zobacz też: Kiedy i jak oglądać mieszkania?

Masz pytanie? Zapytaj mnie!
Asystentka Mertis